W piątek, 11 września 2026 roku, na cmentarzu parafialnym w Dobrzykowie odbyły się obchody 87. rocznicy bitwy pod Dobrzykowem. O godzinie 11.00 zgromadzeni oddali hołd polskim żołnierzom, którzy we wrześniu 1939 roku bronili lewego brzegu Wisły. Uroczystość połączyła modlitwę, apel poległych, program artystyczny oraz refleksję nad tym, jak przekazywać pamięć o tamtych wydarzeniach kolejnym pokoleniom.
W obchodach uczestniczyli Burmistrz Miasta i Gminy Gąbin Krzysztof Jadczak, Sandra Wąsowska – dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Promocji Starostwa Powiatowego w Płocku, ks. Jarosław Ferenc – proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Dobrzykowie, Paweł Kowalski – przedstawiciel Instytutu Pamięci Narodowej, radni oraz przedstawiciele szkół i organizacji pozarządowych. Po powitaniu przybyłych uczczono pamięć poległych obrońców Ojczyzny. Modlitwę w ich intencji odmówił proboszcz parafii w Dobrzykowie, ks. Jarosław Ferenc. Odczytano apel poległych, a uczestnicy złożyli kwiaty i zapalili znicze przy żołnierskich mogiłach. Uczniowie Szkoły Podstawowej im. Obrońców Dobrzykowa z 1939 r. przygotowali program artystyczny poświęcony bohaterom wrześniowych walk.
Do występu młodych artystów nawiązał w swoim przemówieniu burmistrz Krzysztof Jadczak, dziękując uczniom za dojrzałość i zaangażowanie, z jakimi oddali hołd obrońcom. Docenił także pracę dyrektor szkoły Danuty Jakubowskiej i grona pedagogicznego, przypominając przy tym wcześniejszą działalność dr Bogumiły Zalewskiej-Opasińskiej oraz druha Henryka Jadczaka na rzecz pielęgnowania szkolnych i lokalnych tradycji patriotycznych.
Podkreślił, że słowa wypowiedziane przez dzieci dały dorosłym nadzieję na przetrwanie pamięci o poległych, także w trudnych czasach, oraz zwrócił uwagę na odpowiedzialność nauczycieli i rodziców za przekazywanie historii młodemu pokoleniu. Podkreślił także rolę mieszkańców, strażaków i organizacji społecznych, dzięki którym tradycja upamiętniania obrońców Dobrzykowa zachowała ciągłość przez dziesięciolecia.
Po wystąpieniu burmistrza głos zabrała dr Bogumiła Zalewska-Opasińska, była dyrektor dobrzykowskiej szkoły i badaczka lokalnej historii. Wyrecytowała wiersz Zbigniewa Herberta „Nike która się waha", ukazujący tragiczny los młodego żołnierza, i odniosła jego wymowę do obrońców spoczywających na miejscowym cmentarzu.
– Wiersz Zbigniewa Herberta można potraktować jako metaforę losów wszystkich tutaj spoczywających obrońców Dobrzykowa, którzy duszę oddali Bogu, serce Polsce, a ciało ziemi dobrzykowskiej – podkreśliła.
Dr Zalewska-Opasińska opowiedziała również o znaczeniu rodzinnych wspomnień w odtwarzaniu losów poległych, zwracając uwagę, że dzięki kontaktom z bliskimi żołnierzy oraz zachowanym relacjom można poznać konkretne biografie ludzi, których nazwiska przywoływane są podczas apelu poległych. Przypomniała postać porucznika Antoniego Burkiewicza z 61. Pułku Piechoty, który zmarł od ran w szpitalu polowym w Gąbinie, oraz poinformowała o liście skierowanym do uczestników przez jego krewną – obecną na ubiegłorocznych obchodach, choć w tym roku nieobecną osobiście. Zapowiedziała ona odwiedziny następnego dnia na cmentarzach w Dobrzykowie i Gąbinie. Ta rodzinna historia przypomniała, że za każdą żołnierską mogiłą kryły się losy człowieka i jego najbliższych.
Walki pod Dobrzykowem rozegrały się we wrześniu 1939 roku w ramach bitwy nad Bzurą. Ich celem było powstrzymanie niemieckich oddziałów przed wyjściem na tyły armii „Pomorze" i „Poznań". Kluczową rolę w obronie odegrał 19. Pułk Piechoty Odsieczy Lwowa, wspierany przez inne polskie jednostki, w tym 24., 59. i 61. Pułk Piechoty.
W nocy z 12 na 13 września Niemcy przeprawili się przez Wisłę w rejonie Dobrzykowa. Polskie oddziały podjęły kontrataki, próbując zlikwidować przyczółek, a ciężkie walki objęły również okolice Radziwia i lasy łąckie. Choć nie udało się wyprzeć przeciwnika za rzekę, opór polskich żołnierzy związał siły niemieckiej 3. Dywizji Piechoty i utrudnił jej dalsze działania przeciwko wojskom walczącym nad Bzurą.
Na dobrzykowskim cmentarzu spoczywa dziś ponad 300 polskich żołnierzy poległych w walkach wrześniowych. Przez kolejne dziesięciolecia o ich mogiły i pamięć o bitwie dbali mieszkańcy, nauczyciele oraz młodzież, a szczególne zasługi w dokumentowaniu tej historii i upamiętnianiu obrońców miał Henryk Jadczak.
Tegoroczne obchody były kontynuacją tej wieloletniej pracy. Przy żołnierskich mogiłach spotkały się różne pokolenia, a występ uczniów i słowa przemawiających przypomniały, że pamięć o obrońcach Dobrzykowa przetrwała dzięki ludziom, którzy przekazywali ją swoim dzieciom i wychowankom.
Opracowanie i fot.: W. Olszewski














